Najważniejsze jest psychiczne przygotowanie do ostrej walki. Zebranie w sobie tyle siły, ile tylko się potrafi. Niech pomoże w tym mąż, partner, kolega, koleżanka, siostra, brat, dzieci. Warto sobie powiedzieć i powtarzać dotąd, aż się w to uwierzy, że teraz jest się najważniejszą i to, że ma się z tego wyjść. Przejść leczenie, jakie wyznaczy lekarz, a potem wrócić do normalnego życia.
Nie dusić w sobie uczuć, nie pozostawać samej ze swoim lękiem. Istotne jest wyrobienie w sobie pewności, że da się z siebie wszystko, żeby wygrać z rakiem. Ta wewnętrzna siła jest motorem napędzającym do pokonywania kolejnych etapów leczenia. Ważne: co nas nie zabije, to nas wzmocni.
Warto zrobić wywiad wśród pacjentek, który lekarz ma opinię dobrego chirurga onkologa. Zaufanie do lekarza i przekonanie o jego fachowości pomoże uwierzyć, że z tej choroby się wychodzi!


