Poza stresem i poczuciem lęku, związanym z chorobą nowotworową, wraz z diagnozą "mam raka", właściwie nie odczuwa się zmian w organizmie, ponieważ rak nie boli. Wcześniej owszem, można zauważyć pewne niepokojące sygnały wysyłane przez organizm - częste przeziębienia i infekcje, przebiegające z gorączką nawet latem, konieczność leczenia ich antybiotykami. Zmęczenie, osłabienie, ogólny brak sił. Ale teraz, kiedy już wiadomo, z jakim przeciwnikiem ma się do czynienia, stan pacjentki nagle z dnia na dzień się nie pogorszy. Dopóki guz nie zostanie usunięty, samopoczucie nie ulega zmianie - jest takie, jak dotąd. Teraz najważniejsze, aby psychicznie przygotować się do leczenia, które jest konieczne, aby pozbyć się choroby. Warto być wśród ludzi i z ludźmi.


